Szanowny Kliencie

Strona korzysta z plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej informacji na temat plików cookies znajdziesz w naszej Polityce prywatności.

Polityka prywatności Akceptuję

COVID-19: szpital zapłaci za opóźnione leczenie?

COVID-19: szpital zapłaci za opóźnione leczenie?

Pandemia koronawirusa w dość brutalny sposób obnażyła wszystkie problemy, z jakimi od lat zmaga się rodzima służba zdrowia. Od pewnego czasu, niski poziom finansowania jest mniej dotkliwą kwestią. Jako większy problem można wskazać braki kadrowe. Były one jedną z przyczyn ograniczonej dostępności publicznych świadczeń medycznych w czasie dotychczasowego przebiegu pandemii COVID-19. Można przypuszczać, że opisywana sytuacja wpłynie na liczbę przyszłych pozwów przeciwko szpitalom i lekarzom. Chodzi o roszczenia pacjentów zmagających się z różnymi innymi schorzeniami niż COVID-19, którym nie zapewniono odpowiedniej opieki medycznej. Razem z ekspertami reprezentującymi kancelarię prawną Warszawa przyglądamy się opisywanej kwestii. Jest ona ważna również w kontekście ewentualnych szkód zdrowotnych, jakie spowodowały zdalne diagnozy. 

Pozwy to będzie zła wiadomość dla firm oferującym szpitalom OC

Krajowe media niedawno zaczęły informować, że powoli wzrasta zainteresowanie roszczeniami związanymi z nieprawidłowym leczeniem w czasie pandemii COVID-19. Chodzi o bardzo różne stany faktyczne, które łączy wspólny mianownik w postaci niewydolności służby zdrowia. W tym kontekście, eksperci z kancelarii prawnej Warszawa przypominają, że błędy medyczne możemy podzielić na następujące kategorie:

  • błędy diagnostyczne związane z niewłaściwym rozpoznaniem schorzenia lub jego braku
  • błędy terapeutyczne dotyczące nieodpowiedniego przebiegu leczenia
  • błędy techniczne powiązane z nieprawidłowym wykonaniem zabiegu
  • błędy organizacyjne będące efektem wadliwej organizacji pracy szpitala lub przychodni
  • błędy informacyjne związane niewłaściwym przekazywaniem informacji o stanie zdrowia
  • błędy jatrogenne jako następstwo nieodpowiedniego zachowania lekarza lub innego pracownika medycznego, które skutkowało pogorszeniem stanu zdrowia pacjenta (fizycznego i/lub psychicznego)

Możliwe pozwy dotyczące złego leczenia podczas pandemii będą prawdopodobnie związane ze wszystkimi wymienionymi powyżej rodzajami błędów. Spodziewany wzrost liczby wytaczanych powództw oznacza problemy również dla ubezpieczycieli. Warto bowiem pamiętać, że publiczne i prywatne placówki medyczne zostały zobowiązane do posiadania obowiązkowego ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej (OC) przez ustawę z dnia 15 kwietnia 2011 r. o działalności leczniczej (Dz.U. 2011 nr 112 poz. 654). Wedle rozporządzenia Ministra Finansów z dnia 29 kwietnia 2019 roku (Dz.U. 2019 poz. 866), minimalna suma obowiązkowego OC dla szpitali publicznych i prywatnych wynosi 100 000 euro w przypadku jednego zdarzenia oraz 500 000 euro rocznie w relacji do wszystkich zdarzeń objętych ochroną. Zwłaszcza ten drugi limit może okazać się niewystarczający.

Sądy zadecydują czy nadzwyczajna sytuacja może być argumentem

Każde z ewentualnych roszczeń w stosunku do placówki medycznej lub lekarza ma indywidualny charakter. Dlatego wymaga ono analizy przez eksperta takiego jak np. radca prawny Warszawa lub prawnik Warszawa. Podobnie jak w przypadku oceny sytuacji związanej z innymi błędami medycznymi, pierwszym krokiem będzie analiza dokumentacji medycznej. Media donoszą, że rośnie liczba wniosków pacjentów o wydanie wspomnianej dokumentacji, co może zapowiadać wzrost liczby pozwów w następnych kwartałach i latach. Warto jednak pamiętać, że orzecznictwo sądów związane z leczeniem w czasie pandemii COVID-19 dopiero się ukształtuje. Sądy będą musiały ważyć zarówno interesy poszkodowanych, jak i względy wynikające z nadzwyczajnej sytuacji służby zdrowia oraz zagrożenia zdrowia medyków.

Klauzula miłosiernego samarytanina nie zapewnia bezkarności

Eksperci z kancelarii prawnej Warszawa w nawiązaniu do wcześniejszych rozważań zwracają uwagę na jeszcze jedną ważną kwestię. Mowa o tak zwanej klauzuli miłosiernego (dobrego) samarytanina, którą ustawodawca wprowadził w artykule 24 ustawy z dnia 28 października 2020 r. o zmianie niektórych ustaw w związku z przeciwdziałaniem sytuacjom kryzysowym związanym z wystąpieniem COVID-19 (Dz.U. 2020 poz. 2112). Warto podkreślić, że wspomniana klauzula będąca tzw. kontratypem wyłącza jedynie odpowiedzialność karną pracowników służby zdrowia w ramach leczenia koronawirusa i nie ma bezpośredniego związku z ich odpowiedzialnością cywilną. Jeżeli tacy pracownicy byli zatrudnieni w ramach umowy o pracę, to szpital jako pracodawca poniesie wyłączną odpowiedzialność finansową za ich błędy.

Zobacz również

Frankowicze z Poznania: czy jest ich bardzo wielu?
Frankowicze z Poznania: czy jest ich bardzo wielu?
Poznań i powiat poznański to obszary, gdzie kredyty „frankowe” były popularne. Sprawdzamy, ilu jest frankowiczów z tego terenu, a także ile mogą oni zyskać w sądzie.
Czy frankowicze uwolnią się od LIBOR-u?
Czy frankowicze uwolnią się od LIBOR-u?
Stopa LIBOR dotycząca franka szwajcarskiego niebawem przejdzie do historii. Wyjaśniamy, jakie znaczenie ta zmiana ma dla frankowiczów.
Zakłócanie ciszy nocnej: zgłoszenie na Policję wystarczy?
Zakłócanie ciszy nocnej: zgłoszenie na Policję wystarczy?
Zakłócenie ciszy nocnej jest częstym wykroczeniem. Wyjaśniamy, jak należy reagować. Jeżeli stwierdzimy zakłócanie ciszy nocnej, zgłoszenie to nie jedyna droga.