Szanowny Kliencie

Strona korzysta z plików cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej informacji na temat plików cookies znajdziesz w naszej Polityce prywatności.

Polityka prywatności Akceptuję

Frankowicze Lublin - na wschodzie klienci też walczą z bankami

Frankowicze Lublin - na wschodzie klienci też walczą z bankami

W ramach naszego cyklu, wcześniej nie analizowaliśmy sytuacji frankowiczów ze wschodniej Polski. Dotychczasowe analizy poruszały bowiem sytuację kredytobiorców „frankowych”, którzy mieszkają na terenie aglomeracji warszawskiej, krakowskiej, łódzkiej, wrocławskiej, poznańskiej, trójmiejskiej oraz szczecińskiej. Tym razem postanowiliśmy „zajrzeć” na wschód Polski i sprawdzić, czy na terenie Lublina oraz okolic mieszka wielu frankowiczów. Wydaje się to zasadne, ponieważ Lublin należy do grupy dziesięciu największych polskich miast, a jego aglomeracja liczy sobie około 600 000 osób. Nie można oczekiwać, że wspomniany teren zamieszkuje większa liczba kredytobiorców „frankowych” niż np. aglomerację warszawską lub poznańską. Tym niemniej, dane Biura Informacji Kredytowej sugerują, że w Lublinie prawnicy pomagający frankowiczom (tacy jak np. kancelaria prawna Lublin i radca prawny Lublin) mogą mieć sporo pracy. 

Jeden na 50 frankowiczów mieszka blisko Lublina …

 

Nasze wcześniejsze analizy dotyczące liczby frankowiczów w poszczególnych częściach kraju, zawsze opierały się na danych Biura Informacji Kredytowej. Warto wiedzieć, że pod koniec 2017 r. BIK policzył również „frankowiczów” mieszkających na terenie Lublina i okolic. Wtedy okazało się, że na obszarze aglomeracji lubelskiej mieszka około 14 120 kredytobiorców. Aktywnych kredytów było mniej, bo trzeba pamiętać, że jedną umowę kredytową często podpisywały dwie osoby. Wynik dotyczący Lublina i okolic wydaje się całkiem spory na przykład w stosunku do znacznie większej ludnościowo aglomeracji łódzkiej (21 771 kredytobiorców pod koniec 2017 r.). Dane Biura Informacji Kredytowej sugerują również, że Lublin razem z okolicznymi powiatami jest największym skupiskiem kredytobiorców „frankowych” we wschodniej części Polski. Można przypuszczać, że poza Lublinem i jego okolicami, na terenie województwa lubelskiego mieszka raczej niewiele osób posiadających kłopotliwy kredyt w CHF. Warto pamiętać, że oprócz Lublina żadne miasto z tej części Polski nie liczy sobie znacznie więcej niż 60 000 mieszkańców. Wedle szacunków BIK-u, na przełomie 2017 roku oraz 2018 roku w Lublinie i okolicach mieszkał mniej więcej co pięćdziesiąty polski frankowicz. Ta relacja względem wyników z całego kraju zapewne utrzymała się do dzisiaj. Można również przypuszczać, że eksperci pomagający frankowiczom z Lublina i okolic mają sporo pracy. Warto pamiętać, że takich specjalistów jak np. radca prawny Lublin jest mniej niż w większych miastach (m.in. Warszawie oraz Krakowie).

Kredytobiorcy z Lublina mają o co walczyć z bankiem

 

Frankowicze z Lublina i okolic, na pewno nie zaciągali tak dużych kredytów mieszkaniowych w CHF jak np. osoby mieszkające w pobliżu Warszawy. Nie oznacza to jednak, że kredytobiorcy z aglomeracji lubelskiej mogą być mniej zmotywowani do sądowej walki z bankiem. Oszczędności takich osób po wygranym sporze będą w ujęciu procentowym bowiem podobne, jak przy uwzględnieniu większego kredytu. Potwierdzenie stanowi przykład, który pomogła nam przygotować kancelaria dla frankowiczów z Lublina. W ramach wspomnianego przykładu bierzemy pod uwagę sytuację kredytobiorców, którzy w sierpniu 2008 r. pożyczyli 400 000 zł (201 287 CHF) na budowę domu pod Lublinem. W tym czasie rosło ryzyko związane z globalnym kryzysem, co przełożyło się na poziom marży banku (1,90%). Przykład obliczeniowy zakłada również, że kredytobiorcy spod Lublina pożyczyli pieniądze aż na 35 lat i zapłacili prowizję przygotowawczą w gotówce. Wyniki obliczeń wskazują, że na początku września 2021 r. przykładowi klienci banku mieli do spłaty aż 140 019 CHF/606 482 zł. Na sytuację kredytobiorców negatywnie wpłynął oczywiście ponad dwukrotny wzrost kursu franka względem jego początkowej wartości (1,99 zł). Drożejący frank sprawił również, że w sierpniu 2021 r. posiadacze domu spod Lublina zapłacili ratę na poziomie aż 2 521 zł. Przy założeniu, że dzięki pomocy radcy prawnego z Lublina spór sądowy zakończy się wariantem minimum, czyli tzw. „odfrankowieniem”, saldo zadłużenia kredytobiorców spadnie do 278 247 zł. Po rozliczeniu kredytu od początku tak jak umowy bez waloryzacji, ale z zachowaniem niskiego oprocentowania, lubelscy frankowicze odzyskają też od banku 157 636 zł i odsetki ustawowe za opóźnienie. Podaną kwotę będzie można wykorzystać do spłaty kredytu, dzięki czemu rata spadnie jeszcze bardziej niż do poziomu 1157 zł.

Zobacz również

Frankowicze z Poznania: czy jest ich bardzo wielu?
Frankowicze z Poznania: czy jest ich bardzo wielu?
Poznań i powiat poznański to obszary, gdzie kredyty „frankowe” były popularne. Sprawdzamy, ilu jest frankowiczów z tego terenu, a także ile mogą oni zyskać w sądzie.
Czy frankowicze uwolnią się od LIBOR-u?
Czy frankowicze uwolnią się od LIBOR-u?
Stopa LIBOR dotycząca franka szwajcarskiego niebawem przejdzie do historii. Wyjaśniamy, jakie znaczenie ta zmiana ma dla frankowiczów.
COVID-19: szpital zapłaci za opóźnione leczenie?
COVID-19: szpital zapłaci za opóźnione leczenie?
Epidemia koronawirusa skutkowała pogorszeniem standardu leczenia innych chorób niż COVID-19. To otwiera drogę do pozwów pacjentów.